|








|
|
Historia Astrologii
Trzeba wiedzieć, że chociaż astrologia jest wiedzą niezmiernie starą, to nie wszędzie była
znana. Często też astrologowie byli zaledwie tolerowani, a ich zawód uznawano za wysoce dziwny i podejrzany
(np. w europejskim średniowieczu), lub też bywali wypędzani z miast dekretami władców (w starożytnym Rzymie).
Astrologia, jak wiele innych wielkich wynalazków (koło, alfabet, dziesiętny
zapis cyfrowy i silnik parowy) powstała tylko raz, w jednym miejscu, i rozeszła się po świecie
ze swojego ojczystego kraju. Miejscem jej narodzin była starożytna Mezopotamia, a więc równina
nad rzekami: Eufrat i Tygrys, gdzie powstawały i upadały państwa Sumeru, Babilonu, Asyrii, Elamu
i Chaldei. Od mezopotamskich mędrców uczyli się jej następnie Grecy, Rzymianie, Indowie.
Nie wszyscy jednak wiedzą, że istniała druga wielka cywilizacja, w której astrologia cieszyła
się wielkim szacunkiem i była wpisana w "kręgosłup" wierzeń, poglądów i wyobrażeń o świecie jej mieszkańców.
Cywilizacja ta jest mało znana, gdyż los obszedł się z nią wyjątkowo niewdzięcznie. Rozciągała
się ona na terenach dzisiejszego Iranu, Afganistanu, części Pakistanu aż po góry Pamiru. Tę wyżynno-górską krainę
zamieszkiwali Medowie, Persowie, Sakowie i inne pokrewne im ludy.
Persowie zetknęli się z astrologią w samym jej źródle, kiedy w latach pięćsetnych przed Chrystusem
podbili Babilonię. Ich imperium było przykładem tolerancji: to dzięki Persom Żydzi mogli odbudować świątynię w Jerozolimie.
Persowie postrzegali świat jako pole walki dwóch przeciwstawnych sił: Światła, Prawdy, Życia i Dobra przeciw Ciemności,
Kłamstwu, Śmierci i Złu. Astrologia zaś miała łatwy dostęp do ich umysłów dzięki idei głoszącej, że ponad dwoma wielkimi
bogami Dobra i Zła istniało bóstwo jeszcze wyższe, z którego wyłoniło się Wszystko: był to Czas Nieograniczony, Zurwan
Akanarak. Z niego dopiero, u początków istnienia widzialnego świata, wyłonił się ten czas, który znamy, przez Persów zwany
"Czasem Długiego Panowania". Ów "czas bieżący" został przydzielony światu w ściśle ograniczonej liczbie: 12 tysięcy lat.
I tyle czasu trwać będzie wielka kosmiczna wojna pomiędzy Ahura Mazdą, bogiem Światła, i Arymanem, bóstwem Ciemności.
W chwili stworzenia świata, jak wierzyli Persowie, wszystkie planety znajdowały się w jednym punkcie,
na początku znaku Raka, i stąd rozbiegły się po całym niebie. Koniec świata przyjdzie, kiedy minie 12 tysiącleci, każde rządzone
przez inny znak zodiaku. Wtedy Jowisz i Saturn spotkają w ognistym znaku Barana, i świat zaleje ognisty potop. Zginą w nim źli
ludzie i duchy, a dla dobrych będzie on niby ciepła kąpiel. Ci, co przetrwają, będą odtąd żyć życiem bogów, w doskonałych
ciałach, nie dręczeni przemijaniem.
Persowie przejęli z Mezopotamii znaki zodiaku, domy, węzły księżycowe i sposób rysowania horoskopów,
a także planety, którym nadali imiona własnych bóstw. I tak Jowisz, w Babilonie zwany imieniem Ojca Bogów, Marduka, u Persów
dostał imię ich najwyższego bóstwa, Ahura Mazdy. Mars (u Babilończyków Nergal) stał się Weretragną, bogiem gromu i zabójcą
smoka. Wenus (Isztar) stała się "siedzibą" i "obliczem" perskiej boginki wody, płodności i urodzaju - Anahity. Słońce nazwano
imieniem ich słonecznego bóstwa - Mitry, Merkurego - imieniem bóstwa wyroczni, Tira. Jedynie Saturn zachował stare babilońskie
imię Kaimanu, ale i tak wiadomo było, że jego właściwym imieniem jest Zurwan, czyli Czas.
Persowie nie byli biernymi uczniami Babilonu. Przez wieki słynęli z wielkiej biegłości w sztuce
przepowiadania przyszłości. Rozwinęli astrologiczną naukę o historii, wiążąc zmiany na Ziemi z cyklem koniunkcji Jowisza i Saturna.
Największe rewolucje miały się dokonywać co 240 lata, kiedy punkt, w którym wypada taka koniunkcja,
zmienia żywioł znaku - np. ze znaków Ziemi przechodzi do znaków Powietrza, oraz co 960 lat, kiedy ów punkt okrąża zodiak.
Perskiego pochodzenia są również punkty będące kombinacją położeń planet i ascendentu, dziś zwane "arabskimi".
Co się stało z Iranem, jego religią i astrologią? Kraj podbili Arabowie, a jego kultura została zniszczona w imię Allacha.
Począwszy od 637 roku n.e. Persowie zaczęli przechodzić na nową wiarę, ale nowa religia i nowe porządki nie dały temu
starożytnemu narodowi ani trwałości, ani szczęścia. Pod rządami Arabów i własnych muzułmańskich władców nieustannie toczyły
się wojny, a totalną ruinę przyniosły najazdy Turków, Mongołów i paranoicznego wodza Uzbeków, Timura. Co gorsza, dusze tego
ludu uległy zatruciu nienawiścią, czego skutki widać do dziś - przecież potomkami dawnych mieszkańców Iranu są Kurdowie i
Afgańczycy. Resztki wyznawców Ahura Mazdy przeniosły się do Indii, gdzie żyją do dziś pod nazwą Parsów, czcicieli ognia.
|
|
|